Dziś jest sobota, 13 marca 2010, godz. 07:38. Zapraszamy do korzystania z serwisu.
Somnambulizm - życie śpiących
Zapewne większość z Was spotkała się z tym zjawiskiem, sama go doświadczyła na sobie, obserwując je u kogoś innego lub po prostu słysząc, że ktoś, gdzieś, kiedyś i nie wiadomo dlaczego. Historie i zdarzenia z tym związane mogą śmieszyć, ale często także i przerażać.
Nie wiemy o tym zjawisku zbyt wiele (a przynajmniej nie rzeczy najważniejsze – dlaczego występuje i jak je skutecznie leczyć) mimo iż zdarza się naprawdę często. A nazwano je somnumbulizmem, cokolwiek miałoby to znaczyć, ale o tym po przerwie na reklamy...
Sama nazwa pochodzi od dwóch łacińskich słów: somnus – sen oraz ambulus – chodzący, co praktycznie wyjaśnia całą istotę tego niezwykłego zabudzenia snu, powszechnie zwanego lunatykowaniem (to określenie z kolei pochodzi od łacińskiego lunar, czyli księżyc, co oczywiście jest także w pełni uzasadnione, ale o tym w dalszej części tekstu). Jak wynika ze statystyk, conajmniej 10% ludzi lunatykowanie przytrafia się conajmniej raz w życiu. Szczególne nasilenie tych zaburzeń obserwuje się w okresie dziecięcym, po przeminięciu którego zaburzenia zazwyczaj ustają. W fazie dorosłości lunatykowanie jest już chorobą, którą należy leczyć ze względu na liczne wiążące się z nią niebespieczeństwa.
Napad somnombulizmu może trwać od kilku minut do ponad pół godziny i dłużej. W tym czasie człowiek jest w stanie wykonywać szereg skomlikowanych i dziwnych czynności. Dzieci zazwyczaj po prostu siadają na łóżku, mówią coś, po czym kładą się spać. Potrafią także chodzić po mieszkaniu, otwierać drzwi. Najciekawszy przypadek odnotowano w 1987 roku – jedenastoletni chłopiec przejechał ponad 160 kilometrów pociągiem towarowym zanim się obudził! Ocenia się, że większość dzieci lunatykowała conajmniej raz w życiu, a samo ich lunatkowanie wiąże się z niedojrzałością centralnego układu nerwowego. Roger Broughton z Ottawy udowodnił, że zdrowe dziecko, nie mające wcześniej przypadków lunatykowania postawione w czasie snu na twardej powierzchni (podłodze), zacznie samo chodzić pod wpływem bodźca twardego gruntu pod stopami. Według statystyk, conajmniej 15% dzieci lunatykuje regularnie, z czego większość stanowią chłopcy. Zaburzenie najczęsciej dotyka dzieci w wieku od 4 do 12 lat. Ludzie regularnie lunatykujący w dzieciństwie wyrastają z tego najpóźniej w okresie dojrzewania. Ocenia się, że około 1% populacji dorosłych nie wyrasta z lunatykowania w ogóle, zdarza się też, że to zaburzenie pojawia się po prostu w późniejszym wieku...
Somnambulizm u dorosłych, z racji na o wiele większe możliwości lunatykującego, niesie ze sobą o wiele większe niebezpieczeństwo. Lunatykowanie nie kończy się jedynie na ubieraniu się czy jedzeniu, ale zawiera się także we wspinaczkach po murach, pływaniu czy jeździe samochodem, a nawet różnych formach twórczej ekspresji (pisanie, komponowanie, malowanie)! W najgorszym przypadku lunatyk może doprowadzić do własnego samobójstwa (liczne wypadnięcia przez okna z wysokości kilku pięter, a nawet przypadek odkręcenia gazu i wysadzenia się w powietrze) lub morderstwa drugiej odsoby (zdarza się, że osoba lunatykująca bywa agresywna, choć większość jest zazwyczaj pasywna). Jak wynika ze statystyk, jeden na dziesięciu lunatykujących dokonuje pobicia kogoś. Znanych jest także ponad dziesięć przypadków morderstw popełnionych podczas lunatykowania. Co ciekawe, coraz częściej w sprawach sądowych obrona powołuje się na to, iż klient popełnił przestępstwo podczas ataku somnambulizmu, a tym samym nieświadomie, co nie zawsze bywa prawdą, ale bez świadków przestępstwa bywa skuteczną linią obrony. W niektórych krajach, ale jeszcze nie wszędzie, osoby z tym zaburzeniem nie mogą odbywać służby wojskowej.
Lunatyk, mając mniejszą koordynację ruchów, całkowity brak świadomości, a przez to i wszelkich lęków oraz zahamowań, może zrobić naprawdę wszystko. Somnambulizm nie pozostawia żadnych wspomnień – osoba lunatykująca może nie mieć o tym najmniejszego pojęcia, jeśli tylko nie będzie świadków. Jednak istnieją przypadki osób twierdzących, iż pamiętają swoje nocne wycieczki. Oczy lunatyka są otwarte, przez co sprawia on wrażenie osoby świadomej i wcale nie śpiącej, jednak nie reaguje w ogóle na pytania innych osób lub odpowiada na nie bardzo powoli. Jest także trudny do wybudzenia. Otwarte oczy można usprawiedliwić koniecznością omijania przeszkód; jednak fakt, że lunatykujemy w nocy, kiedy jest zazwyczaj całowicie ciemno, wprowadza trochę zamieszania. Może podczas lunatykowania mamy lepszą zdolność widzenia po zmroku? Atak somnambulizmu może nastąpić już w trzydzieści minut od zaśnięcia, w fazie snu głębokiego (nie mamy w niej już marzeń sennych – te występują w poprzedzającej ją fazie REM). U dzieci faza ta trwa długo, skrócając się i dzieląc wraz z wiekiem. Podczas lunatykowania, w mózgu rejestruje się jednak fale odpowiedzialne zarówno za sen głęboki (całkowity brak świadomości i wspomnień) jak i płytki (odpowiedzialny za zdolność poruszania się). Szczególną cechą są też hiperaktywne fale delta odpowiedzialne za sen bardzo głęboki, wręcz patologiczny. Wszystko to pomieszane ze sobą prowadzi do pewnej niezgodności w mózgu – część jego śpi a inna część o spaniu nawet nie myśli. U dzieci lunatykowanie ma podstawy w fizjologii (znacznie dłuższa faza snu głębokiego), natomiast u dorosłych w psychice – wiąże się często z silnym stresem, nadużywaniem alkoholu (lub innych używek) a także zmęczeniem (organizm szybciej zapada w sen głęboki). U dzieci somnambulizm nie wymaga leczenia, przechodząc samoczynnie, natomiast u dorosłych leczy się go za pomocą psychoterapii (spłycanie snu), technik relaksacyjnych (hipnozy i autohipnozy) a także podając środki antydepresyjne.
Największą niezwykłością w całej tej przypadłości mózgu ludzkiego, błądzącego wśród poplątania fal, pozostaje chyba jej związek z Księżycem. Zwiększoną ilość przypadków lunatykowania odnotowuje się podczas pełni. I wcale nie jest ważne czy biały krąg zagląda przez okno do sypialni czy nie – lunatyk wyczuje jego obecność i podda się jego wpływowi. Czy coś w tym jest czy to tylko mit? Powiązanie lunatykowania z Księżycem wiąże się z tym, iż kiedyś miasta i wsie nie były tak obfite w oświetlenie jak dziś i jasny Księżyc po prostu przyciągał lunatyków, wchodzących na dachy. Niemniej niektórzy specjaliści twierdzą, że blask Księżyca ma związek ze somnambulizmem, pobudzając produkcję pewnych chormonów, wśród nich melatoniny, odpowiedzialnej za regulowanie godzin snu i czuwania w ciągu doby. Ale prawdziwe przyczyny występowania tego zaburzenia nie są znane. Somnambulizm porównuje się do stanów padaczkowych, otrzumując w pomiarach elektroencefalograficznych zbliżone wyniki. Najnowsze badania wykazały także pewną dziedziczność tej choroby, a nawet istnienie genów częściowo odpowiedzialnych za jej występowanie. Somnambulizm jednak kryje przed nami jeszcze wieje tajemnic, które powoli odkrywamy...
Ecnelis
Sam w dzieciństwie lunatykowałem, błądząc po pokoju i próbując zrobić różne dziwne rzeczy. Podobno nawet kilka razy wdałem się w rozmowę z obudzonymi rodzicami, jednak mówiłem niewyraźnie. Niestety nic z tego nie pamiętam, więc muszę im wierzyć na słowo. Pamiętam tylko tyle, iż po księżycowej nocy informowano mnie, że lunatykowałem, więc chyba coś w tym Księżycu jest. Nie wybudzono mnie ani razu ze snu, zawsze podobno wracałem grzecznie do łóżka z pomocą lub samodzielnie. Lunatykowanie minęło wraz z wiekiem, pozostało jedynie sporadyczne mówinie przez sen i lęk podczas księżycowych nocy, czy przypadkiem nie zechcę wstać z łóżka we śnie i oddalić się w niewiadomym kierunku w niewiadomym celu...
Artykuł ten pochodzi z 1 numeru magazynu internetowego "Przebudzenie"
Dodano: 10 listopada 2006, 17:38
Ilość wyświetleń: 23225
Średnia ocena: 4.5/5 (6 głosów)
Kategoria: sny

Komentarze (14)
[ostatni: 5 marca 2010, 15:18]Kliknij, by wysunąć listę komentarzy
-
Mam 25 lat i mimo, ze wiekszosc ludzi twierdzi, ze z tego sie wyrasta, ja nadal "swiruje" w nocy.
Lekarz twierdzi: "Taka juz Pana uroda...".
Powyzszy artykul bardzo dobrze opisuje ta przypadlosc, lecz nadal nie wiem jak sie tego pozbyc:-(
Nie robilbym problemu, gdyby nie fakt, ze zdarza mnie sie "to" przynajmniej 2 razy w tygodniu.
Zazwyczaj po "takiej" nocy jestem przemeczony, niewyspany, rozdrazniony a nawet agresywny.
Jesli czyta ten artykul ktos, kto pozbyl sie "nocnego swirowania" w sposób nienaturalny (jak wyrosles z tego to nie pisz!) i jest osoba dorosla to prosze niech napisze co zrobil...
-
Mam 25 lat i jestem lunatyczką. Mówię przez sen prawie każdej nocy. W dzieciństwie także chodziłam i wykonywałam różne czynności podczas snu. Teraz oprócz mówienia zdarza mi się być agresywną. Kiedyś sie śmiałam z mojego lunatykowania, ale po woli to przestaje być śmieszne. Boję się że wyrządzę komuś krzywdę, albo że sobie samej coś zrobie. Choruję też na epilepsje. W artykule wyczytałam, że fale mózgowe podczas lunatykowania przypominają fale podczas ataku epilepsji. Ciekawa jestem czy lunatykowanie w moim przypadku ma jakiś związek z moją chorobą i czy neurolog mógłby mi pomóc. Już widzę te ironiczne spojrzenie mojego neurologa. Nie wiem co mam zrobić, na prawde chciałabym się tego pozbyć. W hipnoze nie za bardzo wierzę, a nawet jeśli by to miało zadziałać, to nie wiem jak i gdzie znaleźć kogoś kto zajmuje sie hipnozą. Proszę o jakieś informacje
mk1 ´ 29 października 2008, 12:05
-
Witam Wszystkich!!!
Mam 28 i lunatykowanie zdarza mi rzadko (2-3 razy w roku)- ale to aż nadto... Boję się tego gdyż podczas tego jestem agresywny i robię rzeczy dość niemiłe dla otoczenia i samego siebie. Czytałem w artykule za pomocą czego to jest leczone ale mam pytanie przez kogo to jest leczone? Do jakiego specjalisty mam się udać? W dzieciństwie mi się to się zdarzało ale wtedy wszyscy się z tego śmiali, teraz już nie jest nikomu do śmiechu. Boję się, że któregoś razu może się coś stać... Co mam zrobić? Proszę o pomoc. Pozdrawiam.
Sin ´ 13 lutego 2009, 13:07
-
Wiatm.
Mam 30 lat i chodze we snie.
Zdarza mi sie to 2-3 razy w roku maksymalnie.Zazwyczaj gdy naduzyje alkocholu, choc nie tylko. Jestem bardzo agresywny i niebiezpieczny dla osob probujacych mnie przebudzic.
macwu ´ 14 lutego 2009, 07:13
-
Czesc... Mam 14 lat. Ja też mam problemy z lunatykowaniem. Tylko ze u mnie jest coraz gorzej. Jak byłam mała to tylko płakałam przez sen albo cos mówiłam ale nic nie pamiętałam. Teraz jest o wiele gorzej. Cały przebieg lunatykowanie pamiętam od początku do końca, nieraz mam tak ze sie budze w środku albo normalnie rano. Moje pierwsze lunatykowanie jake pamiętam to było na wycieczce. Śniło mi sie ze jeśli nie zrobię tego co mi karzą to mnie zabiją.... byłam tak wystraszona ze robiłam co mi kazali. Na początku wyszłam na korytarz i zaczełam robic salta. Następnie wróciłam do pokoju i zaczełam robic salta na łóżku i powpadałam na moje koleżanki i je pobudziłam. Gdy tak robiłam nie czyłam żadnego bólu nie słyszłam żadnego głosu tylko wszytsko widziałam. Trwało to jakies 15 min. Ocknełam sie na środku pokoju z rozkwawioną nogą i rozwaloną nogą, byłam tak zmęczona ze nawet nie zwróciłam na to uwagi i poszłam spac. Rano obudziłam sie cała we krwi i se wszystko przypomniałam.
Drugi raz zaczełam lunatykowac rok później. Byłam chora, więc cały dzień siedziałam w domu. Gdy poszłam spac, śniło mi sie ze jestem w jakiejs fabryce. Pochylałam sie nad siostrą... Moja siostra juz była martwa.... Nie widziałam co robic szbko biegłam, ile sił w nogach. Spotkałam mame, wołałam, krzyczałam zeby mnie zabiła bo zrobiłam straszną rzecz. Ale jeśli nie chce tego zrobić to niech wysle mnie do pedagoga bo nie chce byc w więzieniu. Rano jak sie obudziłam okazało sie ze to wszysko co mowiłam do mamy to prawda, a ja odrazu wszystko sobie przypomniałam. To sa najgorsze lunatykowania jakie miałam i pamiętam.
-
hej witam wszystkich:)
Mam mały problem jestem zaręczona z facetem który świruje w nocy.... Wcześniej się z tego śmiałam ale teraz zaczyna mnie to przerażać. kiedyś zdarzało się to rzadko i spływało to po mnie, ale teraz to przynajmniej 3 razy w tygodniu...krzyczy w nocy,podnosi się z łóżka, szuka jakichś wymyślonych rzeczy itp. ma 25lat i nie zapowiada się na to żeby przestał świrować... co zrobić???? czy to się kiedyś skończy?????
-
czasem zdarza mi się mówić przez sen moją receprą jest wysiłek fizyczny
-
od dawna mam jakieś niewielkie incydenty związane z lunatykowaniem niedawno wstałam i chodziłam przez kilka sekund (tak mówiła moja siostra) czy z czasem może mi się to pogłębić??
-
Witam wszystkich! Jak widać ja miałam trochę szczęścia.. Mi już przeszło, ale jak sięgnę pamięcią minęły mi takie noce w podstawówce..
Za to bardzo często budziłam się w innym pokoju, opowiadali mi co robiłam i co mówiłam. Na zwykłych zmianach łóżek się nie kończyło. Wdrapywałam się na segmenty szafek, które były niemal do sufitu wysokie, odpowiadałam rzeczowo i na temat na pytania i różne takie.. Nigdy mnie nie budzono. Agresji też nie było. Szczegółów nie powiem bo czasem aż krępujące :) Czasami pogadam sobie przez sen, na tym się dziś to kończy. Wierzę, że w życiu dorosłym może to być problemem i frustracją, bo jak to może być, że chodzimy, czy coś mówimy i o tym nie pamiętamy... Przerażające wręcz...
Pozdrawiam wszystkich
Katja ´ 29 lipca 2009, 17:15
-
Witam
Stacja TVN realizuje odcinki programu na temat lunatyzmu i narkolepsji.
Osoby cierpiące na te przypadłości (ew.z otoczenia) i chętne do współpracy przy realizacji programu serdecznie prosimy o kontakt:
programtvn@gmail.com
A.S ´ 13 sierpnia 2009, 14:00
-
Witajcie mam 28 lat. U mnie lunatykowanie zaczęło się niedawno (nigdy nie miałem z tym problemów). Po pierwszej "akcji" wylądowałem w łóżku rodziców (wtedy jeszcze mieszkałem z nimi wraz z żoną w jednym domu) ha ha, można było się pośmiać ale kolejny "wypad" mnie przeraził okazało się że nie było mnie przez pół nocy w domu (nic nie pamiętam, obudziłem się jak co dzień) jak rano wsiadłem do samochodu wyruszając do pracy stwierdziłem że, chyba nie dojadę bo w samochodzie nie ma paliwa a dzień wcześniej po pracy tankowałem do pełna. masaaakra....
-
Mam 17 lat i nadal lunatykuje:))
Jak miałam tak 7 do 12 lat to zawsze spadałam z łóżka:D Babcia zawsze podstawiała pod nie stołki aby nie spadła na podłogę,Wiele razy krzyczałam w nocy. Mama pózniej mowiła że do mnie przychodziła i mnie uspokajała .Kiedyś w podstawówce podobał mi się jeden chłopak, i babcia mówiła że mówiłam jego imię przez sen( To było strasznie krępujące) potem miałam przerwę(przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie jestem pewna) i znowu się zaczeło 3 lata temu. Najpierw wyniosłam gdzieś moją mp3 i szukałam jej przez pół roku i nic i nagle się znalazła w miejscu które dzień wcześniej sprawdzałam:D
Jeden raz gdy pojechałam do babci,to znowu lunatykowałam. Babcia powiedziała mi że ciągnełam ją za włosy i gadałam w jakimś niezrozumiałym dla niej języku...W zeszłym roku wyniosłam kołdrę do pokoju mojego brata i rozłożyłam ją na podłodze, a jeszcze innym razem wzięłam moje prześcieradło i rozwiesiłam je na grzejniku w łazience, a wczoraj wyniosłam laptopa do pokoju mojego brata xD
-
Ogólnie zgadzam sie z tym ze to nasila przemeczenie alkochol. Dwa miesiace temu bylem w trasie, od 48 godzin nie spalem i napiłem sie szklanke wina połozyłem sie spac na parkingu a przedemną stało auto ciezarowe i nagle obudziło mnie trobienie aut i obudziłem sie na autostradzie na lewym pasie z predkoscia 30km/h. Dla mnie to była jazda bez trzymanki! Zastanawia mnie to jak ja z tamtąd wyjechałem
,na szczescie nic sie nie stało. Ale nie wiem jak sobie z tym poradzic. Mozna to jakos leczyc?
-
Hej ja mam 21 lat jestem artystką i bardzo energetyczna osoba.. bynajmniej tak mi mowia mam wybujała wyobraznie i mam bardzo intensywne sny mile ale silne... od dzicka gadam przez sen, czasem krzycze lub płacze.. ale to sie uspokoiło... lecz zaczelam lunatykowac.. prowadze bezstresowe zycie i nie wiem skad to sie bierze?
w zeszlym tyg. obudzilam sie stojąc na srodku pokoju rozmawiajac z siostra... i w tym tyg. to samo obudzilam sie w tym samym miejscu...
(deneruje mnie to bo czasem ją przestrasze) a dochodze do siebie bo kaząc siostrze zeby sprawdzala moja świadomosc np. zadawala mi trudne pytana numerologiczne, jakas date ur. albo moj nr. tel. i to działa wybudzam sie i wracam do łóżka... Myslicie ze dwa razy to wystarczająco zeby zgłosic sie do psychiatry??????
Dodaj komentarz
Opcja dostępna po zalogowaniu. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz je łatwo utworzyć.